PARKINGI

Witam. Mieszkam na Ostrobramskiej 78. Panie LENARD proszę naciskać na budowę miejsc postojowych pod oknami swojego budynku. Tylko ciekawa jestem co powiedzieliby Pana sąsiedzi gdyby wiedzieli o jaki teren i budynek chodzi? Ja wielokrotnie rozmawiałam ze swoimi sąsiadami i wszyscy kategorycznie nie wyrażają zgody na budowę za bardzo duże pieniądze wszystkich nas (tych którzy nie mają samochodów również) miejsc postojowych naprzeciw klatek schodowych. Chcemy mieszkać na Osiedlu mieszkaniowym a nie na PARKINGU.
Wokół naszego osiedla są aż 3 parkingi strzeżone. Sama parkuję na jednym z nich i wiem, że jest bardzo dużo miejsc wolnych. Jak mnie stać na samochód to nie zamęczam wszystkich wokół kosztami jego utrzymania. Zresztą zrobienie dodatkowych miejsc niczego nie zmieni. Część osób "ucieknie" z płatnych miejsc a Ci którzy parkują na ciągach - udając że nie znają przepisów ruch drogowego i są oburzeni jak dostaną mandaty - dalej będą tam parkować. Po co iść aż 50-100 m od parkingu na klatkę, kiedy można na nią prawie wjechać nie licząc się z nikim. Szukamy bardzo złych rozwiązań w przypadku kiedy mamy pełno wolnych miejsc na parkingach strzeżonych. Jeszcze raz w imieniu własnym i bardzo dużej rzeszy mieszkańców kategorycznie mówię - NIEEEEEEEEEEE.
Swoje zdanie powtórzymy na najbliższym Walnym zgromadzeniu. Ci którzy są przeciw wydawaniu pieniędzy na dodatkowe miejsca postojowe (są wolne miejsca na parkingach) niech przyjdą na Walne.
Mieszkańcy budynku przy ul. Komorskiej 4 (Ci z którymi rozmawiałam) również są zbulwersowani pomysłem Pana Lenarda. Osoby starsze (a tych jest bardzo dużo na naszym Osiedlu) nie mogą wypowiedzieć się na takim forum - z wiadomych powodów. Proszę również mieszkańców Ostrobramskiej 78 o wypowiedź. Czy chcielibyście Państwo mieć miejsca postojowe naprzeciw klatek schodowych w miejsce terenu zielonego?. I zaparkowane samochody naprzeciw okien, pełno spalin, huku odpalania silników. A z tyłu małe dzieci bawiące się na ogrodzonym placu zabaw. Rewelacja!!!!!!!!!!!! Panie Lenard proszę zaprojektować takie miejsca pod swoim blokiem i przekonać do tego swoich sąsiadów. Życzę powodzenia.

A jednak...

Chyba się mocno zdziwiłaś szronofieku, jak jednak pod twoimi oknami zaczęły powstawać parkingi, już wszystkie włosy ze swojego łba wyrwałaś? Proponuję, abyś w ramach protestu, nie parkowała na nich, tylko przeniosła się na strzeżony za Łukowską... BUAHAHAHA!!!

I jak tam z parkowaniem?

I jak tam z parkowaniem na strzeżonym przy Ostrobramskiej 78? Ups, chyba jednak został zlikwidowany, to gdzie teraz parkujesz? Nadal uważasz że jest wystarczająca ilość miejsc parkingowych?

Parkingi

Szanowny Panie Lenard, ileż jadu w Pana słowach. Czyżby Pan chciał kandydowac do władz spółdzielni, a może jest Pan zarządcą nieruchomości chcącym zarządzać naszym majątkiem i dlatego tak bardzo wszystko Pan szkaluje? Łatwo jest krytykować nie podając konkretów i szafować ogólnikami. Wiem dobrze jak działają wspólnoty,bo mieszkałam kilka lat na Mokotowie. Wszyscy właściciele byli skłóceni, nikt nikogo nie słuchał i trudno było podjąć jakąkolwiek decyzję. Pewnie, gdyby coś od Pana zależało to mielibyśmy złote klamki w drzwiach? Nie wiem jakie to informacje władze spółdzielni ukrywają skrzętnie przed Panem, bo ja nie mam kłopotów z komunikacją i na każde pytanie zawsze uzyskuję merytoryczną odpowiedź. Z informacji na stronie wyczytałam, że forum służy prowadzeniu dyskusji przez mieszkańców, natomiast w celu uzyskania odpowiedzi na konkretne pytanie proszę pisać na adres podany wyżej e-mail: info@smo.waw.pl. Sprawdziłam i ten sposób komunikowania się ze spółdzielnią działa. Samo utworzenie forum jest raczej wyrazem otwartości naszej spółdzielni, bo nie spotkałam się z tym na żadnej innej stronie prowadzonej przez spółdzielnie mieszkaniowe. Gdyby szczerze zależało Panu na naszym osiedlu, to nie nawoływałby Pan ukryty pod psełdonimem do rewolty, tylko rozpoczął pracę pod swoim nazwiskiem, przytaczając fakty, a nie ogólniki. Z Pańskich wypowiedzi wynika, że o wielu sprawach nie ma Pan "bladego pojęcia ".
Pozdrawiam i życzę większego zaufania do ludzi.

W większości jesteśmy zdania,

W większości jesteśmy zdania, że parkingów brakuje, a SMO z tego co można zaobserwować nie robi nic w tym temacie. Nawet nie raczy odpowiedzieć na tym forum co zrobi, aby zmienić sytuację.
Zero komunikacji - PRL jest cały czas aktywny w swoich działaniach.

Nie wspomnę już o bałaganie. Między łukowską, a biedronką jest mały parking - od 2 miesięcy leżał tam przewalony pojemnik na ubrania - nikomu jakoś to nie przeszkadzało. Nie jest to także przypadek odosobniony.

Gdyby Spółdzielnia była zewnętrznym zarządcą nieruchomości to już dawno została by wymieniona. SMO ratuje tylko stan prawny i nic więcej, ale niebawem to się zmieni.

Zadłużenia sięgające do 120 tyś złotych? Gdzie zatem było SMO wcześniej? Może taki stan prawny pasuje zarządowi, aby można było potem sprzedać mieszkanie dla zysku?

Poza tym w wielu spółdzielniach stoją szlabany i nie można wjechać od tak sobie z zewnątrz - u nas można wszystko. Wolna amerykanka.

Jeden samochód na mieszkanie, wydzielone miejsca wg. numerów, tylko dla niezadłużonych, drugi samochód za drobną opłatą bo na parking składają się Ci, którzy płacą. Proste i skuteczne rozwiązanie. Przed wjazdem znak "parking tylko dla mieszkańców z identyfikatorem".

Zauważcie Państwo jeszcze jedną rzecz, że wiele mieszkań, z których ktoś został eksmitowany nie zostało wystawionych na przetarg etc. Co z nimi się stało? Kto je kupił?

Z poważaniem
Lenard

Przepraszam, ale czy mogłaby

Przepraszam, ale czy mogłaby Pani napisać gdzie użyłem słów parking pod oknem?

Szanowni Państwo,

Pragnę zakomunikować, że szukamy wspólnego rozwiązania razem, a nie przepychanki słownej będącej brakiem szacunku do drugiego człowieka.

Nie użyłem tutaj zdania, które mówi, że należy zrobić parkingi pod klatkami. Musimy jednak znaleźć optymalne rozwiązane dobre dla ogółu.

Poniżej przedstawiam cytat jednego z mieszkańców na temat sytuacji w SMO:
Zapomniałem dodać, że pani parkuje na parkingu, który powstał podczas budowy osiedla i wtedy był bezpłatny, od jakiegoś czasu włada nim (za półdarmo) jakiś pociot kogoś z zarządu SMO i zgarnia za to niezłą kasę... Dziękuję, niedobranoc...

Proszę Państwa o pojawienie się na walnym zgromadzeniu i apeluję o nieudzielenie absolutorium prezesowi tej spółdzielni mieszkaniowej. Inaczej nic się nie zmieni, nie mamy wyjścia.

Jednym z argumentów mojego postulatu są:
ciągłe podwyżki czynszu,
brak transparencji w działaniach spółdzielni,
trudności w komunikowaniu się (np. brak uczestnictwa w forum ze strony rady)

ciągłe zadłużenia, które pogrążają i tak zachwiany budżet - przypominam, że w wielu spółdzielniach tego typu zjawiska się zwalcza, a nie pogłębia

brak kamer, brak parkingów, brak kontaktu z pracownikami SMO

Inną kwestą są wątpliwe działania spółdzielni w kwestii remontów - wystarczy spojrzeć na wykaz.
Co roku robi się te same remonty i z tym samym budżetem. Czy to jest normalne?

Wątpliwym jest fakt wymiany gresów na balkonach niektórych mieszkańców. Wybrani z wielu?

Brak czujek na klatkach schodowych o co apelowaliśmy dawno temu.

Multum telefonów stacjonarnych w siedzibie SMO, które generują koszty.

Siedziba SMO znajduje się w najdroższym budynku z możliwych gdzie jest jednak monitoring, parkingi podziemne, osiedle zamknięte, do którego my dostępu nie mamy, ale za to składamy się na wszelkie potrzeby wspólnie.

Czy tak działać powinna firma, która obraca naszymi pieniędzmi?

A co z przychodami SMO? Reklamy na osiedlu, wynajem lokali na ul. Perkuna, mało kto wie, że są to tereny należące do SMO generujące duże zyski.

Proszę porozmawiać z sąsiadami na temat tego co dzieje się w SMO. Może niektórzy z Państwa wreszcie otworzą oczy i zobaczą, że wspólnoty mieszkaniowe działają inaczej.

Jedyny wolny teren jaki mamy

Jedyny wolny teren jaki mamy to właśnie ten pod naszymi oknami lub resztki terenu zielonego. Stąd wysnułam taki wniosek. Natomiast tereny które należą do gminy przypuszczam, że są po za naszym zasięgiem. Gmina teraz bardzo skrupulatnie liczy wartość swoich gruntów - widać to po cenach podatków gruntowych jakie przyszło nam płacić od tego roku.
I jeszcze jedno - warto pisać prawdę - nie wiem o jakim "pociot" pisze kulturalny P. Jacek, ale jedno jest pewne - musi być bardzo niedowartościowany skoro ubliża wszystkim bez wyjątku. Cytowanie takich tekstów nie świadczy najlepiej - zwłaszcza że pisze Pan "Pragnę zakomunikować, że szukamy wspólnego rozwiązania razem, a nie przepychanki słownej będącej brakiem szacunku do drugiego człowieka". Ten cytat świadczy o wyjątkowym szanowaniu drugiego człowieka.

To że pani (specjalnie z małej litery)

To że pani (specjalnie z małej litery) ma strzeżony pod nosem, nie znaczy że mieszkańcy Ostrobramskiej 80 mają drałować przez pół osiedla na parking płatny... Z chęcią będę płacił za strzeżony, pod warunkiem że też będę miał go pod nosem... Żegnam panią nieczule...

PS.
Zapomniałem dodać, że pani parkuje na parkingu, który powstał podczas budowy osiedla i wtedy był bezpłatny, od jakiegoś czasu włada nim (za półdarmo) jakiś pociot kogoś z zarządu SMO i zgarnia za to niezłą kasę... Dziękuję, niedobranoc...

A może warto:)

A może warto Panie Jacku przed napisaniem swoich uwag wziąć coś na uspokojenie :). Wtedy łatwiej będzie zebrać Panu myśli i napisać coś konstruktywnego. Bez zbędnej nadpobudliwości będzie mógł się Pan rozejrzeć wokół budynku przy ul. Ostr 80 (gdzie akurat w porównaniu z innymi budynkami) miejsc postojowych jest sporo - przy Topazie, między bud. Ostr 80 a Ostr 82, z tyłu budynku, w zatoczkach przy bud. Łuk 7. Nie przypuszczam, żeby mieszkańcy bud Ostr 80 chcieli mieć pod swoimi oknami kolejne miejsca zamiast kawałka trawnika. A co można mieć pod nosem - nie będę Panu pisała- zapewne Pan wie :).
Oj egoista z Pana Panie Jacku- egoista. A tak dla uspokojenia nerwów warto ruszyć "cztery litery" i przejść się na parking 50-100 m. Dla zdrowia:).
A propos- nie czuje się obrażona za pani z małej litery - nie wszyscy mogą mnie urazić :).
Dobrego dnia życzę Panie Jacku.

A może by warto przestać

A może by warto przestać trolować na forum? Z tego co piszesz i jaki masz nick wynika, że jesteś niezmotoryzowanym gówniarzem, któremu rodzice powinni spuścić porządny łomot na gołą dupę... ADHD nie istnieje, poczytaj sobie tutaj: http://kefir2010.wordpress.com/2013/06/16/odkrywca-adhd-przyznaje-ze-to-...
Żegnam cię nieczule i mam nadzieję nigdy nie spotkać cię na osiedlowej dróżce/ścieżce, osobniku bojący się choćby swoje imię, a będący mocnym w pysku na forum...

Tylko dobry lekarz:)

Jedyna rada - TYLKO DOBRY LEKARZ. Na brak argumentów najlepsza jest agresja i prostacki język.
Nie będę z Panem dyskutowała, bo jesteśmy z dwu różnych światów- KULTUROWYCH. Nie znam i nie chcę znać języka którym Pan się posługuje - wulgarnego, prostackiego, agresywnego.
Współczuje

... obiema rękami.....

Podpisuję się obiema rękami. Mieszkam na Ostrobramskiej 80 i jest tak jak Pani pisze. Nie wyobrażam sobie zniszczenie naszego trawnika dla kolejnych samochodów. Zresztą i tak znajdą się kolejni niezadowoleni, którym nie będzie chciało się przejść nawet 10 m do swojego samochodu. Ale to jest ich problem. Dbajmy o naszą zieleń, bo jest jej coraz mniej.
Jedno zdanie do Pana Jacka - nie wykazał się Pan ani polotem ani też dobrym wychowaniem - a szkoda.

trawnik dla srających psów?

Jeśli uważasz, że ten trawnik przed naszym blokiem ma być tylko dla srających na niego psów, a zmotoryzowani won spod bloków, to chyba jesteś przeciwny motoryzacji całkowicie... Życzę ci, żebyś wracał z pracy po dwudziestej i nigdy nie mógł znaleźć miejsca parkingowego, co mnie codziennie spotyka... niepowodzenia życzę na niedobranoc...

Chyba jednak lekarz

Z panem jest coś nie tak i myślę że dobry lekarz to dobra rada. I ma pan rację - WON z samochodami spod okien. My tu mieszkamy a nie tylko parkujemy samochody. A jak chce pan parkować pod nosem to proponuje zamieszkać w budce na parkingu- i blisko do pracy i samochód pod nosem.

Hehehe...

narcyz, i jak się czujesz, kiedy jednak pod twoimi oknami powstają parkingi? Osiwiałeś już, czy wyłysiałeś z tego powodu? Będziesz miał samochody pod oknami, czy tego chcesz, czy nie, pozostał ci tylko płacz i zgrzytanie zębami, z bezsilności... :D

Dziękuję za opinię na temat

Dziękuję za opinię na temat parkingow. Budowanie nowych miejsc wzdłuż ulic należących do Gmniny to co innego niż budowanie miejsc na naszych terenach. W tym przypadku możemy to zrobić tylko kosztem terenów zielonych bo innych miejsc nie ma. Niestety nie powiększymy naszego Osiedla dla wciąż rosnącej liczby samochodów. Musimy to zrozumieć i niestety coś za coś. Tereny zielone albo samochody pod oknami chociaż są parkingi -co prawda płatne ale przeznaczone do parkowania samochodów bez uciążliwości dla innych mieszkańców. Chyba, że chcemy rozjechać całe to Osiedle i naprawdę mieszkać na "Parkingu". Pisząc o osobach starszych którzy nie mogą wypowiedzieć się na forum miałam na myśli te wszystkie osoby,które często z racji wieku lub poprostu z sytuacji finansowej nie mają internetu,komputera. Wiem, że takich osób na naszym osiedlu jest naprawdę bardzo liczna grupa i z wieloma rozmawiałam. A wartość mieszkań Tak,jest wyższa w przypadku dobrej komunikacji, bliskości szkół,przedszkoli,centr handlowych itd. Również bliskość parkingów ma duże znaczenie,ale bliskość parkingów a nie miejsca postojowe pod oknami. Natomiast bloki wśród zieleni zawsze są w cenie. Posumowywując - mamy gdzie parkować tylko niektórym chodzić się nie chce i muszą zaparkować prawie na klatce.

Chcesz mieszkać w zieleni -

Chcesz mieszkać w zieleni - wyprowadź się na wieś trollu internetowy o debilnym nicku "fionaszrek"...

Co prawda zgadzam się z

Co prawda zgadzam się z argumentem, że budowanie miejsc parkingowych tuż przed klatkami schodowymi lub pod samymi oknami mieszkań jest niedopuszczalną głupotą, to jednak brak bezpłatnych miejsc parkingowych na osiedlu jest widoczny i szczególnie uciążliwy dla osób, które pracują dłużej niż do 15 czy 16 i przyjeżdżając wieczorem z pracy, autentycznie nie mają gdzie zaparkować. Nie jest to też argumentem za wzrostem wartości mieszkań na osiedlu, wręcz przeciwnie.

Przechodząc do meritum, rozwiązaniem najmniej uciążliwym dla mieszkańców byłoby budowanie nowych miejsc parkingowych na zasadzie zatoczek parkingowych wzdłuż poszczególnych ulic (takich jak np. przy Łukowskiej wzdłuż budynków nr 4, 5, 6). Jest to jednak zapewne rozwiązanie trudne, bo wymaga współpracy z zarządcami dróg, jednak któż mógłby lepiej reprezentować mieszkańców naszego osiedla w kontaktach z urzędnikami jeśli nie Zarząd czy pracownicy SMO, którzy są zatrudnieni i opłacani przez mieszkańców i członków spółdzielni m.in. w tym celu?

Jeśli chodzi o wątek dotyczący osób starszych to proszę wyjaśnić czym są "przyczyny oczywiste", dla których nie mogą wziąć udziału w dyskusji na forum? Wiadomo, że każdy patrzy ze swoje perspektywy - rodzice będą chcieli inwestować w place zabaw dla dzieci (na które "składają się" także osoby bezdzietne czy mające już dorosłe dzieci), podobnie mało kto (odsetek mieszkańców) interesuje się "działalnością kulturalną spółdzielni", na którą też wszyscy równo łożymy i w całej masie też są to niemałe środki.
Akurat wydatkowanie pieniędzy na mądrze zaplanowane (podkreślam słowo mądrze) miejsca parkingowe jest INWESTYCJĄ (w przeciwieństwie do np. organizacji koncertów, festynów czy przedstawień przez spółdzielnię) i jak najbardziej wpływa na wzrost wartości nieruchomości, bo kto dziś kupi taką, przy której nie ma gdzie zaparkować auta?

Przepraszam, że odpowiedziałem na post skierowany do Lenarda, ale forum jest dla wszystkich więc uznałem, że też mam prawo zabrać głos w tej dyskusji.