ocieplenie budynku Ostrobramska 78

Na elewacji budynku przy ul. Ostrobramskiej 78 w bardzo wielu miejscach widoczny jest od długiego już czasu wyraźny zielony nalot, którego zasięg stale się poszerza. Względy estetyczne są w tej sytuacji mniej ważnym problemem, choć trzeba przyznać, że martwi to, iż niedawno ocieplony i odnowiony budynek zaczyna wyglądać na zaniedbany. Istotniejsze jest natomiast to, że zielony nalot ewidentnie świadczy o tym, że elewacja jest zawilgocona. Być może wynika to z nieprawidłowo wykonanych robót ociepleniowych, na pozostałych budynkach bowiem, nawet tych ocieplonych wcześniej niż Ostrobramska 78, nalotu takiego nie widać. Mam w związku z tym prośbę do Administracji o podjęcie działań zmierzających do wyjaśnienia przyczyn takiego stanu rzeczy, a następnie dochodzenie praw z tytułu gwarancji od wykonawcy robót (o ile gwarancja nadal obowiązuje) lub dokonania napraw elewacji we własnym zakresie Spółdzielni. Stan elewacji budzi bowiem moje zastrzeżenia co do tego, czy jako mieszkańcy tego budynku nie ponosimy przypadkiem kosztów czyjegoś niedopatrzenia, np. w postaci zwiększonych kosztów ogrzewania. Nie wspominając o tym, że taka sytuacja jest nie tylko nieprawidłowa i kosztowna, ale prawdopodobnie także niebezpieczna. Bardzo proszę o sygnał od Administracji na tym forum, czy zdaje sobie z tego sprawę i czy zamierza zareagować.

Kto robił ocieplenie tego

Kto robił ocieplenie tego budynku? Czy wykonawca nie powinien odpowiadać - oczywiście do jakiegoś czasu za stan elewacji?

Np. Ostrobramską 80 robił Sitarek i na razie nie widać zielonego koloru, potem były odbiory, pytali czy na balkonach wszystko jest ok itp.

Odpowiedż Administracji

Zapraszamy do zapoznania się z informacją na temat stanu elewacji przygotowaną przez Zarząd Spółdzielni.

Dziękuję za szczegółową

Dziękuję za szczegółową odpowiedź. Przyznam jednak szczerze, że nie odpowiada ona na kluczowe moje pytanie, dlaczego elewacja jest w tak złym stanie po tak krótkim czasie, jaki upłynął od zakończenia prac. Szczerze mówiąc na terenie SMO, ale i w ogóle Warszawy, nie zdarzyło mi się zobaczyć równie mocno pokrytego zielonym nalotem ocieplenia styropianowego. Z pewnością powodem nie jest tu zadrzewienie, bo jest ono przy tym budynku podobne jak w przypadku całego terenu osiedla. Strona świata to też nie przyczyna problemu, większość budynków na terenie SMO od strony północnej (to ta jest oczywiście najbardziej porośnięta zielonym paskudztwem) nie ma bowiem w ogóle tego problemu, choć jak rozumiem z Państwa informacji zastosowano na nich te same materiały. Moim skromnym zdaniem ewidentnie jest coś nie tak i Państwa stwierdzenie, że mikrobiologia rozwija się na wszystkim, nie przekonuje mnie, zadziwiające byłoby bowiem to, że w ramach podobnych warunków panujących na terenie całej SMO szczególnie upodobała sobie akurat nasz budynek.

Sami też Państwo przyznali w swojej odpowiedzi, że są świadomi, że malowanie nie jest wieczne i wymaga okresowego usuwania nalotów. Zakładam więc, że podobnie jak w przypadku wind o kolejności wymian decyduje stan techniczny (a przynajmniej mam taką szczerą nadzieję), tak i w przypadku remontów elewacji pierwszeństwo przysługiwać będzie budynkom w najgorszym stanie. Ten przy ul. Ostrobramskiej 78 z pewności takim właśnie jest, wystarczy zrobić krótki spacer po osiedlu, by przekonać się o tym na własne oczy. W imieniu jego mieszkańców apeluję zatem do Spółdzielni o dokonanie niezbędnych prac. Prosimy o konkretną informację, kiedy możemy spodziewać się wyczyszczenia/odmalowania elewacji. Generalnie istotna jest też informacja, co jaki czas planują Państwo odświeżać elewacje wszystkich budynków SMO, skoro przyznali oficjalnie, że okresowe konserwacje są niezbędne.

Ponawiam pytanie do

Ponawiam pytanie do pracowników Spółdzielni. Zieleń bujnie kwitnie na ścianach budynku. Co z tym ma zamiar zrobić Administracja i kiedy?

zielony nalot

Taki sam zielony nalot jest na szczytowej ścianie od północy w bloku Łukowska 8. Może to być większy problem ocieplanych bloków.

To jest niestety urok

To jest niestety urok ocieplenia metodą lekką mokrą. Jak się trafią sprzyjające warunki, to glony rosną jak przysłowiowa cho***a. Ciężko z tym cokolwiek zrobić. Podobnie jest z dachówką ceramiczną. Jak wlezą na nią glony, to kaplica.