klucze do komór zsypowych

Administracja informowała, że klucze do nowych komór zsypowych będą takie same jak do drzwi wejściowych do klatek. Niestety dzisiaj dostaliśmy klucz do komory zsypowej, który różni się od klucza do klatki. W następnej kolejności będzie wymieniona wkładka zamka do klatki schodowej czyli dotychczasowe klucze do klatki schodowej będą się nadawały do wyrzucenia. W mojej rodzinie są 4 komplety kluczy i będę musiała na własny koszt dorobić trzy klucze. Jeszcze gorzej wygląda sprawa z awaryjnym korzystaniem z windy w sąsiedniej klatce. Do tej pory miałam klucz do sąsiedniej klatki i korzystałam w trybie awaryjnym z windy. Mieszkam wysoko i mam 70 lat. Czy teraz mam chodzić na piechotę po schodach, w dodatku, że winda psuje się często. Zostaliśmy pozbawieni zsypów a teraz mamy inego rodzaju utrudnienia. Mieszkam na Łukowskiej 4. Proszę o odpowiedź administrację jak mam rozwiązać awaryjny dostęp do windy z sąsiedniej klatki. Informuję, że wywiązuję się ze swoich powinności wobec spółdzielni. Regularnie na początku miesiąca płacę czynsz.

Dostęp do sąsiedniej klatki

Z tego co się orientuję, przynajmniej tak jest u mnie w bloku, to w sąsiedniej klatce drzwi można otworzyć swoim kodem do domofonu. W ten sposób bez problemu dostaję się do sąsiedniej klatki gdy w mojej nie działa winda (co się dzieje dość często, niestety...).

Sprawdziłam dzisiaj tę

Sprawdziłam dzisiaj tę teorię, ale to nie działa. Przynajmniej nie w bloku Łukowska 4.

Nie prościej jest udać się

Nie prościej jest udać się osobiście do ADM i tam zapytać? Inne rozwiązanie (aczkolwiek może być związane z wydatkiem) zatelefonować. Nie sądzę aby ktokolwiek robił Pani problem.

Forum ma pomagać

Wspomnę tylko, że takie forum dla lokatorów ułatwia komunikację - zarówno mieszkańcom, którzy bez chodzenia, dzwonienia, a często nawet bez zadawania pytania (bo ktoś inny poruszy dany temat) mogą się czegoś dowiedzieć (zakładając, że ADM odpowie), a także administracji, która zmniejsza liczbę telefonów i zapytań w tej samej sprawie.

Nie prościej jest udać się osobiście do ADM i tam zapytać?

nie prościej jest zlikwidować forum, aby ludzie nie uzewnętrzniali się w necie krytykując postępowanie administracji tylko musieć im jeszcze tutaj odpisywać na ich "fanaberie" ?