Apel do kierowców i przechodniów.

Szanowni Państwo,

Apeluję do parkujących swoje samochody - miejcie na uwadze innych ludzi.
Sam parkuję swoje auto na terenie smo i mam na uwadze innych.

Jeśli parkujesz obok trawnika to dojedź blisko krawędzi - więcej samochodów zmieści się na parkingu.
Możesz przecież wyjść na trawę z samochodu, nie musisz mieć metra odległości.

Jeśli parkujesz bardzo blisko innego samochodu złóż swoje lusterko.

Uważaj przy otwieraniu swoich drzwi - nie uderzaj w inne samochody.

Nie stawiaj samochodu w skos skoro inne są ustawione równo. Zabierasz w ten sposób miejsce.

Uważaj na samochody z naklejką "niepełnosprawny".

Jeśli parkujesz na drodze przeciwpożarowej (wszystkie drogi pod klatkami, te z tyłu bloku też)
to zaparkuj tak, aby duży samochód mógł przejechać bez problemu. Odjedź jak najszybciej.

Widziałeś wóz strażacki, karetkę, wiesz jaki mają promień skrętu...
Wyobraź sobie jak przejedzie w czasie pożaru etc.

Zdaję sobie sprawę, że mamy mało miejsca na parkowanie, że jest czasami ciężko, ale nie utrudniajmy sobie życia nawzajem.
Nie zachowujcie się jak bydło, które myśli tylko o sobie. Nie jesteście sami.

Coś o samosądach i karaniu kierowców.

Nie zastawiaj nigdy czyjegoś samochodu celowo. Nawet jeśli stoi w węźle przeciwpożarowym.
Co jeśli ktoś będzie musiał szybko jechać do szpitala?
Co jeśli ktoś ma ciężkie zakupy i wchodzi tylko na jedną minutę?
Co jeśli ktoś musi jechać do porodu i podstawił samochód blisko domu?

Nie naklejaj na szyby karnych naklejek nawet jeśli ktoś źle zaparkował.
Nie wiesz dlaczego tak stoi, nie jesteś od egzekwowania prawa, a jeśli ci to przeszkadza to zapytaj kierowcę czemu to robi. Porozmawiaj.

W sądzie nie wytłumaczysz się "bo on źle zaparkował".
Art. 288. § 1. Kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Jeśli narzekasz na brak parkingu na osiedlu to zrób coś z tym - zbieraj podpisy, zbieraj ludzi zainteresowanych tym tematem.

Jeszcze raz, zwracajcie uwagę na innych kierowców - nie jesteście sami.

Uwaga do przechodniów.

Często nie ma na ternie SMO miejsca nie ma i trzeba stanąć na przejściu dla pieszych. Nie osądzajcie właścicieli tych aut jako tych złych.
Kiedy ktoś wraca po 23 wieczorem to naprawdę nie ma siły na szukanie miejsca. Tym samym nie pochwalam złego parkowania, ale proszę jednych i drugich o wyrozumiałość.

Pozdrawiam wszystkich, szanujmy się nawzajem.

Jeśli ktoś chce do mnie napisać lub podzielić się czymś mój e-mail: madison@autograf.pl

Moim celem nie jest tutaj

Moim celem nie jest tutaj stawanie po czyjejkolwiek stronie.

Owszem, nie powinno się stawiać auta na przejściach i powielam jeszcze raz swoje przesłanie - są sytuacje różne i trzeba to czasami zrozumieć.

Nie pochwalam też czekania kierowcy do południa, aż się wyśpi i z łaski przestawi auto.

Podam przykład, zdarzyło mi się postawić raz pod klatką wieczorem auto, podjechałem max. do ściany, aby zostawić miejsce dla służb, za szybę włożyłem kartę z nr telefonu. Na drugi dzień o 6 rano odstawiłem.
Była to sytuacja niecodzienna.

Żyjemy w tej społeczności razem i musimy patrzeć nie tylko na siebie i swoje potrzeby.

Poza tym - czy wyrazi Pan/Pani zgodę na budowę parkingu na naszym osiedlu?

Nie odczuwam braku miejsca do

Nie odczuwam braku miejsca do parkowania (przejście 50-100m to nie maraton), ale jeżeli gdzieś jest z tym to problem, to czemu nie?

Posiada Pan/i samochód? W

Posiada Pan/i samochód? W jakich porach parkowane jest auto? Proszę zobaczyć wieczorem co dzieje się na łukowskiej przy wjeździe na parking w stronę Biedronki.

Samochody stoją na chodniku bo nie ma miejsc - jest to sznur aut. Parking od sklepu Topaz, aż do Łukowskiej jest zawalony więc proszę nie pisać, iż problemy nie ma. 100 m od Topaza samochody stoją na trawie, to samo przy przedszkolu, pod blokami itp.
To jest brak problemu parkowania?

Obecna nadwyżka finansowa została przeznaczona na remonty dźwigów, a może powinna być przeznaczona na parkingi?

Poza tym to co napisał Lenard. Niektórzy nie mają problemu bo nie używają samochodów do codziennej pracy.

Ale co tam patrzcie tylko na siebie - tak jest łatwiej żyć.

A komu ja bronię rozbudowywać

A komu ja bronię rozbudowywać parkingi? Skoro są potrzebne, to proszę bardzo.
Parkuję o różnych porach, ale nie generuję problemu ale rozwiązuję go - potrafię zrobić objazd lub poczekać aż ktoś zwolni miejsce.
Tak, posiadam auto a nawet dwa. Nie przyrósł mi jednak zadek do fotela i potrafię przejść kilkaset metrów aby nie utrudniać życia innym lub nie dewastować zieleni.
Mój sąsiad jest kierowca ciężarówki (potocznie TIRa). Nie parkuje nią jednak na trawnikach ani nie zastawia chodników na noc, tylko używa parkingu.
Argument - auto służy mi do codziennej pracy, więc parkuję gdzie popadnie - jest w mojej ocenie wyrazem arogancji, cwaniactwa i braku poszanowania innych. Pracujemy niemal wszyscy, ale leni-zawalidróg-dewastatorów jest zwykle kilku. Gratuluję dobrego samopoczucia :P

O trawnikach nikt tutaj nie

O trawnikach nikt tutaj nie wspomina, a kwestia parkowania na przejściach, ścieżkach itp. dotyczy sytuacji wyjątkowych i na krótką chwilę, a nie cały tydzień.

Zresztą widzę, że mało kto przejmuje się autami zostawionymi w węzłach przeciwpożarowych na dłuższy czas i to takimi, które zajmują dość dużo miejsca.

Pozwalajcie do czasu, aż komuś spłonie mieszkanie, do kogoś nie dojedzie karetka itp.

Pozwalajcie bo to jest powszechnie tolerowane.

Z treści postu wynika co

Z treści postu wynika co innego. Skoro delikwent nie ma siły szukać miejsca o 23, to raczej po wejściu do mieszkania nie odżyje aby ruszyć się i przeparkować zawalidrogę. I autko radośnie stoi do południa. Wystarczy podejść rano pod przedszkole (od strony ul. łukowskiej) aby się przekonać. Polecam przejście z wózkiem, sankami, rowerkiem. Co do trawników, to nie zostały wymienione, a powinny. Jeżeli uznajemy, że parkowanie na przejściu jest cacy, to dlaczego trawnik ma być be?

"Często nie ma na ternie SMO

"Często nie ma na ternie SMO miejsca nie ma i trzeba stanąć na przejściu dla pieszych. Nie osądzajcie właścicieli tych aut jako tych złych.
Kiedy ktoś wraca po 23 wieczorem to naprawdę nie ma siły na szukanie miejsca"

A co jeżeli już ktoś zaparkował na przejściu? A... no tak. Dopuszczamy parkowanie na trawniku, to takie oczywiste (bo po co komu trawa? Przecie zwierzami nie jesteśmy aby ja jeść :P). Przepraszam bardzo, ale jeżeli kierowca nie ma siły zaparkować 200m dalej, to moim zdaniem powinien darować sobie siadanie za kółko, bo prowadząc stwarza ogromne zagrożenie. Blokowanie przejść uważam za przejaw totalnego braku poszanowania dla innych. Ludzie z wózkami mają fruwać nad nimi? Przejść trawnikiem? Nie, no przecież tam zaparkował drugi zmęczony...